Otóż 20 km od Mezőkövesd leży mała wioska o nazwie Sály (czyt. Szaj), biegnąca przez nią droga prowadzi nas dalej, na skraj Gór Bukowych. Droga kończy się szlabanem, przy którym wysiadamy z samochodu i idziemy dalej kawałek na piechotę, aż do drucianego ogrodzenia. Za nim oczom naszym ukazuje się niecodzienny zgoła widok: polana, a na niej 160 jeleni zbierających się tam dzień w dzień ok. godz. 14:00 na codzienne dokarmianie. Teren jest ogrodzony, więc bezpieczny, a widok spacerujących tłumnie leśnych zwierząt niesamowity i ekscytujący - sarna o imieniu Barbi podchodzi zwykle do samego ogrodzenia! Ja to koniecznie muszę zobaczyć na własne oczy!
czwartek, 31 grudnia 2015
Coś dla miłośników zwierząt
Dziś nasz sąsiad Gábor zaprosił nas na lampkę wina, a ponieważ lubi on bardzo podróżować, rozmowa zeszła na temat wycieczek po okolicy. Gábor opowiadał, gdzie był ostatnio i pokazywał nam zdjęcia ze swoich wypadów. Poprosiłam to, żeby kilka z nich mi przesłał, bo stwierdziłam, że jednym miejscem muszę się koniecznie podzielić z innymi!
Otóż 20 km od Mezőkövesd leży mała wioska o nazwie Sály (czyt. Szaj), biegnąca przez nią droga prowadzi nas dalej, na skraj Gór Bukowych. Droga kończy się szlabanem, przy którym wysiadamy z samochodu i idziemy dalej kawałek na piechotę, aż do drucianego ogrodzenia. Za nim oczom naszym ukazuje się niecodzienny zgoła widok: polana, a na niej 160 jeleni zbierających się tam dzień w dzień ok. godz. 14:00 na codzienne dokarmianie. Teren jest ogrodzony, więc bezpieczny, a widok spacerujących tłumnie leśnych zwierząt niesamowity i ekscytujący - sarna o imieniu Barbi podchodzi zwykle do samego ogrodzenia! Ja to koniecznie muszę zobaczyć na własne oczy!
Otóż 20 km od Mezőkövesd leży mała wioska o nazwie Sály (czyt. Szaj), biegnąca przez nią droga prowadzi nas dalej, na skraj Gór Bukowych. Droga kończy się szlabanem, przy którym wysiadamy z samochodu i idziemy dalej kawałek na piechotę, aż do drucianego ogrodzenia. Za nim oczom naszym ukazuje się niecodzienny zgoła widok: polana, a na niej 160 jeleni zbierających się tam dzień w dzień ok. godz. 14:00 na codzienne dokarmianie. Teren jest ogrodzony, więc bezpieczny, a widok spacerujących tłumnie leśnych zwierząt niesamowity i ekscytujący - sarna o imieniu Barbi podchodzi zwykle do samego ogrodzenia! Ja to koniecznie muszę zobaczyć na własne oczy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz