Zima w pełni, sezon turystyczny ju
ż za mną, więcej jest czasu na rozrywkę, na
słuchanie muzyki... Przyszło mi do głowy, żeby podzielić się z moimi czytelnikami
kilkoma szlagierami ostatnich lat, jednymi z moich ulubionych. Zapraszam do posłuchania
kilku węgierskich przebojów, w tym jakże egzotycznie brzmiącym dla nas języku:
Iboly Oláh - Magyarország
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz