Właśnie zabierałam się do przetłumaczenia na j. polski przepisu na
somlói galuska - węgierskiego przysmaku z biszkoptu, czekolady i bitej
śmietany, kiedy znalazłam idealny, już po polsku, na jakimś blogu. Idę
więc na łatwiznę i po prostu podaję link do tej strony:
lhttp://panikierowniczka.blogspot.hu/2014/01/somloi-galuska.html
Somlói galuska zajadają się wszyscy, jak się jedzie na Węgry to po prostu trzeba to spróbować i koniec!
Baseny termalne w Mezőkövesd-Zsóry
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą węgierska kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą węgierska kuchnia. Pokaż wszystkie posty
środa, 4 listopada 2015
niedziela, 9 lutego 2014
Węgierska kuchnia
Jadąc na Węgry musimy mieć świadomość, że na wczasach przybędzie nam kilka kilogramów, bo choć dania węgierskie są zwykle bardzo smaczne dla polskiego podniebienia, to jednak tuczące – tłuste albo słodkie. Oto kilka z tych potraw, które mimo wszystko trzeba spróbować, nie zważając na konsekwencje:
Zupa gulaszowa (gulyásleves)– na Węgrzech gulasz to pełne danie, zastępujące często dwa dania, gdyż jest bardzo syte. Zupa jest pikantna, główne składniki to mięso wołowe lub wieprzowe, warzywa i przyprawy, a głównie papryka:
Leczo (lecsó) –pokrojone w kawałki papryka, cebula i pomidory a także słonina i parówki lub kiełbasa:
Kapuszta nadziewana mięsem (töltött káposzta) – pełne danie, w którym główną rolę gra kiszona kapusta oraz nadziewane mięsem wieprzowym papryka lub liście kapusty:
Zupa rybna (halászlé) – zupa, której głównym składnikiem jest ryba (np. karp) oraz cebula.
Na Węgrzech popularne jest tzw. főzelék, jest to potrawa z gotowanych warzyw, mogą to być ziemniaki, brokuły, zielony groszek, groch, kapusta, szczaw, bardzo popularna jest dynia. Warzywa rozpływają się w sosie, jest to potrawa o rzadkiej konzystencji, ale traktowana, jako drugie danie, a nie zupa.
Zupa fasolowa Jókai (Jókai bableves) – głównym składnikiem jest fasola, następnie warzywa, kiełbasa, golonka, ocet, papryka i śmietana:
Z deserów polecam coś, co nazwywa się Somlói galuska i składa się z biszkoptu, polewy czekoladowej i bitej śmietany, uzupełnianych rodzynkami lub orzechami, pycha!:
W każdym sklepie spożywczym można dostać Túró Rudi – jest to przysmak z twarogu i czekolady. Gdy przyjeżdża do mnie rodzina z Polski, to w mojej lodówce na pewno to znajdą, po prostu Túró Rudi nie może zabraknąć i koniec!:
piątek, 7 lutego 2014
Za co lubisz Węgry?
W pierwszej grupie zdecydowanie najczęściej wspominany jest Budapeszt, ktoś określił, że lubi go „za całokształt”, ale inni piszą z kolei, że lubią Węgry „za przepiękne miasta” i „za urocze miasteczka”. Ktoś chwali „nocne spacery brzegiem Dunaju”, inny „piękne krajobrazy”, a całe mnóstwo osób lubi baseny termalne – cytuję: „wody termalne nawet w najmniejszej wsi zabitej dechami”.
Kuchnię węgierską uwielbiają prawie wszyscy, jedni ogólnie piszą o „pysznym jedzeniu” i „wspaniałych winach”, inni podają konkretne potrawy, które im zasmakowały: leczo, rétes (rodzaj ciastek), túró rudi (smakołyk z twarogu i czekolady).
Powodzeniem cieszą się ostra papryka w słoiczkach „Erős Pista”, gorzki likier Unikum, a z win słodki Tokaj i wytrawny Egri bikavér. Węgry lubi się za czardasza, „za magiczny, fascynujący język”, „za kwitnące łany słoneczników”, „za wiele słonecznych dni”, „za muzykę i to różnego gatunku”, „za umiejętność wspólnej zabawy” i „za ognisty temperament”.
Ale są też wpisy, które po prostu chwytają człowieka za serce: „za piękne wspomnienia z Węgier mojej mamy”, „za miłych i przyjazdnych nam ludzi”, „za wspaniałych przyjaciół”, „za to, że Węgrzy kochają Polaków”. Chyba nie na darmo mówi się w obu krajach: „Polak – Węgier dwa bratanki…”
Etykiety:
baseny termalne,
Budapeszt,
czardasz,
Dunaj,
leczo,
likier,
ostra papryka,
Polak - Węgier dwa bratanki,
Tokaj,
turystyka Węgry,
węgierska kuchnia,
węgierskie wina,
Węgry,
wody termalne
Subskrybuj:
Posty (Atom)











