
Staw (Mezőkövesdi tó) jest bardzo blisko – tylko 3 km za miastem. Panujący tam spokój i cisza, a także piękne widoki przeniosły mnie szybko w zupełnie inną rzeczywistość.

Na pamiątkę tych miłych chwil zrobiłam kilka zdjęć, na ostatnim z nich jest Keri, ze złapanym przez siebie karpiem o wadze 8,12 kg (którego zgodnie z przepisami na Węgrzech musieliśmy niestety wypuścić z powrotem do jeziora).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz